Daisy z zamku Książ, która miała wszystko oprócz miłości

Była wesoła, charyzmatyczna, piękna, bogata… i nieszczęśliwa w życiu rodzinnym. Niestety, młoda brytyjska arystokratka, księżna, żona jednego z najbogatszych dziedziców w Europie, czarująca Pani zamku Książ nie mogła pochwalić się udanym małżeństwem.

Jednak każda chmura ma srebrną podszewkę. Być może to właśnie zmotywowało ją do „ratowania świata”, dzięki czemu Daisy von Pless przeszła do historii jako jedna z pierwszych reformatorek społecznych na Dolnym Śląsku.

Więcej o losach najpiękniejszej kobiety Europy w czasach króla Edwarda przeczytasz w naszym artykule na wroclawanka.eu.

Daisy z rodziny irlandzkich królów

Angielski dyplomata i pisarz Harold Nicholson, który znał księżniczkę osobiście, opisał ją jako najmniej pretensjonalną osobę, jaką kiedykolwiek spotkał.

„W okrutnej rzeczywistości błyszczała radością i dobrocią. Daisy miała tylko jednego wroga na świecie – samotność, która ostatecznie ją pokonała”, napisał Nicholson.

Pełne imię Daisy von Pless brzmiało Maria Teresa Oliwia Cornwallis-West. Jej ojcem był pułkownik i weteran wojen kolonialnych William Cornwallis West, a matką Mary Adelaide Virginia Thomasina Eupatoria, która należała do irlandzkiej rodziny królewskiej Tara. Daisy miała równie sławnych przodków ze strony ojca – władców Anglii z dynastii Plantagenetów, a dzięki małżeństwu młodszego brata była spokrewniona z Winstonem Churchillem, którego w swoich wspomnieniach nazwała „hałaśliwym błaznem”.

Należy zauważyć, że przyszła księżna von Pless nie miała formalnego wykształcenia. Zastąpiły ją wrodzone ambicje intelektualne i artystyczne, a w domu dziewczyna uczyła się etykiety komunikacji i zachowania na salonach, francuskiego i robótek ręcznych. Ponadto Daisy miała wspaniały głos i słuch muzyczny.

Małżeństwo, w którym nie było miłości

17-letnia Daisy poznała swojego przyszłego męża, sekretarza ambasady niemieckiej w Londynie, księcia von Pless, hrabiego von Hochberg, a później barona na Książu, Jana Henryka XV, na jednym z balów otwierających londyński sezon świecki 1891 roku.

Ich związek rozwijał się dalej, a Henry oświadczył się jej na balu maskowym w Holland House.

Dla zubożałych walijskich arystokratów było to bardzo opłacalne małżeństwo: rodzina pana młodego obiecała znaczny roczny zasiłek, a ślub został również sfinansowany przez Hochbergów.

Po latach, wspominając to wydarzenie, księżna von Pless napisała w swoim pamiętniku: „Nie zdawałam sobie jasno sprawy z tego, że zostałam kupiona”.

Ślub odbył się 8 grudnia w kościele św. Małgorzaty na terenie Opactwa Westminsterskiego. Para została pobłogosławiona przez królową Wiktorię, a książę Walii, przyszły król Edward VII, był drużbą na weselu.

Nowożeńcy udali się w podróż poślubną do Paryża, a następnie przez długi czas podróżowali po świecie. Po powrocie na Śląsk zdecydowano, że młoda para zamieszka w rodzinnym zamku Hochbergów.

Księżna Daisy przybyła na zamek 5 lipca 1892 r., gdzie została powitana przez mieszkańców miasta, którzy ustawili się wzdłuż ulic od dworca kolejowego w Świebodzicach do rezydencji książęcej.

Pracownicy książęcego dworu wręczyli parze oprawione w aksamit przemówienie z dedykacją, wiersze i rysunki miejscowych zabytków.

Z małżeństwa urodziło się czworo dzieci. Pierwsza z nich, córka, urodziła się w 1893 roku i zmarła dwa tygodnie później. Następca książęcego tytułu, Jan Henryk XVII, urodził się w 1900 r. Dwaj młodsi synowie przyszli na świat w odstępie pięciu lat – Aleksander w 1905 r. i Konrad w 1910 r.

Opisując małżeństwo Daisy i Henry’ego, biograf rodziny Barbara Borkowy podsumowała: „Mąż dotrzymał słowa i zapewnił jej wszystko, co obiecał: bogactwo, ubrania, biżuterię, służbę, zagraniczne podróże i coroczny pobyt w Anglii. Niestety, był drażliwym, upartym snobem, którego poglądy nie pasowały do liberalnego wychowania Daisy”.

Na szczęście nie wszystko było tak źle. Młoda księżna nawiązała doskonałe stosunki ze swoim teściem i cesarzem niemieckim, z którymi się przyjaźniła. Ponadto Daisy „wprowadziła” rodzinę Hochbergów na najlepsze salony w Anglii i Irlandii, do królewskich i arystokratycznych domów Europy, za co byli wdzięczni.

Ogólnie rzecz biorąc, wszystko było w porządku w tym małżeństwie, z wyjątkiem miłości obiecanej przez męża, na którą czekała, odkąd stanęła na ślubnym kobiercu, ale nigdy jej nie otrzymała.

Nowa kanalizacja, szkoły i koronki

Daisy von Pless traktowała swoją dobroczynność tak poważnie, że postanowiła raz na zawsze położyć kres odwiecznym nieszczęściom ludzkości – biedzie i chorobom.

Winą za choroby obarczyła brudną wodę rzeki Pełcznicy, która przepływała przez Wałbrzych, i ze wszystkich sił walczyła o jej czystość – zlecała kosztowne badania bakteriologiczne i zapraszała angielskich ekspertów. Nawiasem mówiąc, to oni zaprojektowali w Wałbrzychu autonomiczną kanalizację, zlikwidowali wszystkie przybrzeżne studzienki i doprowadzili wodę do każdego domu.

Księżna pomogła również otworzyć w mieście specjalną szkołę dla niepełnosprawnych dzieci. Hrabina regularnie odwiedzała rodziny górnicze w ich domach i dzieci górników w szkołach, organizowała dla nich przedstawienia bożonarodzeniowe na osiedlu i koncerty w Szczawnie.

W Wałbrzychu prowadziła program dla dzieci niepełnosprawnych, łączący naukę w szkole podstawowej z nauką zawodu.

Osobnym tematem działalności charytatywnej Daisy jest jej współpraca z lokalnymi koronczarkami. Dzięki inicjatywom księżnej na Śląsku pojawiły się szkoły tkactwa koronkowego i igielnictwa, a ich prace wystawiano w kurortowych miejscowościach regionu. Tam koronki były chętnie kupowane przez socjety, a pracownice otrzymywały dochód bez pośredników.

Warto dodać, że w 1911 roku Daisy kupiła jedną ze szkół w Jeleniej Górze i nazwała ją Szkołą Koronkarską Księżnej von Pless. Później podobne szkoły otwarto w Cieplicach Śląskich i Szklarskiej Porębie.

Trwało to do 1914 roku, czyli do wybuchu I wojny światowej.

Wojna, pokój i znowu wojna

W 1915 roku Grand Hotel w Szczawnie-Zdroju został przeznaczony na szpital polowy. I oczywiście Daisy von Pless nie stała z boku. Księżna sprowadziła z Berlina cały zespół wykwalifikowanych pielęgniarek. Codziennie przyjeżdżała do szpitala, nadzorowała jego pracę, kontaktowała się z personelem medycznym i pacjentami.

To na jej polecenie placówka medyczna zaczęła leczyć nie tylko oficerów, ale i szeregowych. Utworzyła także szpitale polowe w Wałbrzychu i Mokrzeszowie oraz domy wypoczynkowe dla odwiedzających żołnierzy krewnych.

Na tym jednak zaangażowanie Daisy w wojnę się nie skończyło. Nieco później pracowała jako pielęgniarka na froncie serbskim i zachodnim, w Cesarskim Szpitalu Królewskim w Belgradzie. Zaproponowano jej stanowisko dyrektora placówki rehabilitacyjnej w Konstancy, ale odmówiła.

Za swoje zasługi w dziedzinie medycyny podczas wojny Daisy von Pless została odznaczona Orderem Czerwonego Krzyża 2. klasy.

Lata powojenne były trudnym okresem dla angielskiej arystokratki. Jej choroba (prawdopodobnie stwardnienie rozsiane) postępowała, a jej relacje z mężem uległy pogorszeniu.

W grudniu 1922 roku Daisy von Pless i Jan Henryk XV oficjalnie rozwiedli się. Zgodnie z decyzją berlińskiego sądu, Janowi przyznano opiekę nad synami, podczas gdy Daisy zachowała tytuł, prawa do majątku, opiekę medyczną i utrzymanie prywatnego dworu.

W 1935 r. byli małżonkowie pogodzili się i Daisy wróciła do Książa, gdzie zamieszkała w jednej z oficyn. Jej najmłodszy syn Konrad zmarł w marcu 1936 r., a były mąż w styczniu 1938 r. Najstarszy syn od 1932 r. mieszkał w Anglii i rzadko odwiedzał Niemcy, a drugi syn Aleksander wyjechał z Polski zaraz po wybuchu II wojny światowej. Daisy mieszkała w Księży z angielską służącą, nie znała niemieckiego i praktycznie nie miała środków do życia.

Jej pocieszeniem w tych trudnych czasach była publikacja autobiograficznych książek, których wydała trzy tomy. Wszystkie odniosły wielki sukces wydawniczy i zostały przetłumaczone na wiele języków.

Ostatnie schronienie

Jesienią 1940 r. Daisy von Pless na stałe opuściła Książ i zamieszkała w niewielkim domu w centrum Wałbrzycha. Tam spędziła ostatnie lata życia, martwiąc się o los swoich synów, a dzień po swoich 70. urodzinach, 29 czerwca 1943 r., zmarła na atak serca.

Daisy von Pless została pochowana 2 lipca w rodzinnym mauzoleum w parku Zamku Książ. W skromnej ceremonii pogrzebowej, prowadzonej przez miejscowego pastora, uczestniczyli jedynie okoliczni mieszkańcy i służba z majątku. To właśnie oni odprowadzili ciało księżnej na miejsce spoczynku.

Dla ścisłości, trumna ze szczątkami niegdyś najpiękniejszej kobiety w Europie była przenoszona kilka razy z powodu zbliżającego się frontu lub z obawy przed złodziejami polującymi na skarb księżnej. W rezultacie po grobie Daisy von Pless nie pozostało ani śladu. Obecnie w miejscu jej dawnego pochówku znajduje się autostrada.

....