Historia mistrzyni olimpijskiej Renaty Mauer-Różańskiej

Renata Mauer-Różańska to legenda polskiego sportu, która jako pierwsza zdobyła złoty medal na Igrzyskach Olimpijskich w strzelaniu z karabinu. Mimo zamiłowania do tak wyważonego i poważnego sportu, Renata jest bardzo kobiecą i atrakcyjną osobą, wspaniałą matką, aktywną działaczką społeczną i polityczną oraz wykwalifikowaną nauczycielką. W tym artykule na stronie wroclawanka.eu opowiemy o drodze Renaty Mauer-Różańskiej na olimpijskie wyżyny i życiu po zakończeniu kariery sportowej.

Na początku nie było łatwo

Renata Mauer-Różańska urodziła się w Nasielsku. Rodzina była liczna – 8 dzieci. Rodzice starali się dać swoim pociechom wszystko, co mogli, zachęcając je do próbowania swoich sił w różnych klubach i sekcjach. Tak Renata zainteresowała się strzelectwem. Od dziecka miała spokojną, łagodną naturę, więc inne sporty wymagające bycia szybszą, wyższą i silniejszą nie przemawiały do niej. Miejscowy klub był niewielki, brakowało w nim choćby strzelnicy pneumatycznej czy kulowej z pawilonem, a także możliwości zapewnienia zawodnikom profesjonalnej odzieży. Renata startowała w starym, niewygodnym kombinezonie, ale nawet w nim osiągała znakomite wyniki. Trener dostrzegł, że dziewczyna jest zaskakująco obiecująca i utalentowana, więc namówił jej rodziców, by przenieśli ją do klubu we Wrocławiu lub Warszawie. Początkowo Mauer dołączyła do “ZKS Warszawa” pod okiem byłego olimpijczyka Piotra Kosmatki. W tym czasie sport rozwijał się jednak bardziej aktywnie we Wrocławiu, gdzie było więcej sponsorów i lepsze warunki do trenowania przyszłych mistrzów. Po kilku próbach znalezienia swojego miejsca w sporcie strzeleckim, Renata trafiła do “WKS Śląsk Wrocław”.

Więcej o tym polskim klubie można przeczytać w artykule.

Wreszcie Mauer otrzymała wszystko, czego potrzebowała, by trenować i osiągać dobre wyniki. Wspomina, jak po raz pierwszy założyła profesjonalny strój, który był idealnie dopasowany do jej sylwetki. W tamtym czasie strój ten kosztował tyle, co nowy Fiat. Ale ona była tego warta. Wygodny, wysokiej jakości strój dodał zawodniczce pewności siebie, a na swoich pierwszych zawodach została absolutną zwyciężczynią. W 1988 roku Renata wygrała wszystkie zawody na Mistrzostwach Polski. Jedną z nagród były bilety na Igrzyska Olimpijskie w Seulu. Siedząc na trybunach w Korei, Renata zrozumiała, jaki jest jej następny cel.

Próba losu

W 1990 roku Mauer przygotowywała się do Mistrzostw Europy Juniorów. Zainspirowana brązowym medalem zdobytym podczas Grand Prix Pucharu Świata w Zurychu, wraca do Wrocławia, aby zanurzyć się w intensywnym treningu i przygotowaniach do Igrzysk Olimpijskich. Los miał jednak inne plany. 

Renata spieszyła się do klubu, chcąc podzielić się wrażeniami ze Szwajcarii. Na zawsze zapamięta, jak spojrzała na zegarek, zobaczyła, że jest 11:20 i… ciemność. Mauer obudziła się w szpitalu. Okazało się, że podczas przechodzenia przez jezdnię rozproszyła się i została potrącona przez samochód. Jej obrażenia były poważne, rehabilitacja długa i trudna, kości się nie zrastały, kolana nie zginały, a ona sama była kompletnie zrozpaczona i przygnębiona. 

Kolejnym ciosem było to, że Renata straciła pieniądze, które zarobiła na wyposażenie nowego mieszkania. Podczas jej pobytu w szpitalu kraj dotknęła hiperinflacja. Po powrocie do domu jedyną rzeczą, jaką Mauer mogła kupić za pieniądze, które tak długo oszczędzała na nowe meble, było małe łóżko. 

Renata szybko jednak wzięła się w garść i podczas pobytu w szpitalu postanowiła spojrzeć na zaistniałą sytuację jak na czas przemyśleń i analizy. Dziewczyna czytała dużo literatury psychologicznej, zaangażowała się w intensywny trening mentalny, opanowała techniki wizualizacji i relaksacji. Wszystko to pomogło jej w przyszłej karierze sportowej. Dlatego Renata Mauer jest przekonana, że wszystkie wypadki nie są przypadkowe. Ten wypadek był dla niej sygnałem, że musi się zatrzymać, skoncentrować, zebrać siły i ruszyć do gwiazd.

Początek długiej drogi

Po półtorarocznej rekonwalescencji Renata Mauer-Różańska bierze udział w Mistrzostwach Świata w Moskwie i zdobywa srebrny medal. Był to wielki sukces 21-letniej zawodniczki.

Przez kolejne dwa lata Renata przygotowywała się do pierwszych w swoim życiu Igrzysk Olimpijskich w Barcelonie. Cud się jednak nie wydarzył. Zawodniczka zajęła dopiero 14. i 17. miejsce. Niesamowity hiszpański upał był ważnym czynnikiem nieudanego występu. Każdy, kto zna Renatę, wie, że źle znosi wysokie temperatury. Stale jeździ klimatyzowanym samochodem, kilka razy dziennie bierze zimny prysznic i wszędzie szuka cienia. Tak więc straszne upały tamtego lata i trochę nerwów doprowadziły do takich wyników. Ale Mauer nie zniechęciła się i nadal ciężko trenowała. 

W 1994 roku przywiozła do domu brązowy medal z Mistrzostw Świata w Mediolanie, a także kilka medali z Mistrzostw Europy.

Pierwsze medale olimpijskie

Renata Mauer-Różańska pojechała do Atlanty na Igrzyska Olimpijskie w 1996 roku w świetnej formie i z duchem walki. Jej zawody – strzelanie z karabinu pneumatycznego na 10 m – odbyły się już pierwszego dnia po otwarciu Igrzysk. Renata zdobyła 395 punktów na 400 możliwych i dotarła do finału. Jej główną rywalką była Niemka Petra Horneber, której w kwalifikacjach zabrakło zaledwie 3 punktów do 400. 

Renata prawie nie pamięta finału, nie śledziła innych, była niezwykle skoncentrowana i nawet nie rozumiała, kto jak wypadł, dopóki nie zostały ogłoszone wyniki. Ale udało jej się zostawić Petrę i inne dziewczyny w tyle. Dzięki przewadze 0,2 punktu została złotą medalistką Igrzysk Olimpijskich. 

Było jednak zbyt wcześnie, by się odprężyć. Kilka dni później rozpoczęły się zawody w karabinie sportowym 3X20 w trzech postawach. Renata zdobyła tu kolejny medal – brązowy.

Powrót po złoto do Sydney

Po powrocie z Atlanty Renata analizowała swoje wyniki i była przekonana, że miała wszelkie szanse na przywiezienie do domu dwóch złotych medali. Była więc zdeterminowana, aby w ciągu następnych czterech lat osiągnąć poziom, który pozwoliłby jej pokazać się z jak najlepszej strony. Równolegle z przygotowaniami do Igrzysk Olimpijskich, Mauer kontynuowała powiększanie swojej kolekcji nagród. W 1998 roku w Barcelonie ponownie została wicemistrzynią świata w strzelaniu z karabinu pneumatycznego. Mauer-Różańska przywiozła również dwa złote medale z Mistrzostw Europy w Kouvoli ( strzelanie z karabinu w trzech postawach z 50 metrów i strzelanie z karabinu pneumatycznego z 50 metrów).

Im bliżej była olimpiada, tym większa presja ciążyła na Renacie, zarówno ze strony otoczenia, jak i samej siebie. Po zdobyciu złotego medalu ciężko jest jechać na zawody, bo ciąży już na tobie pewna odpowiedzialność. Nie radziła sobie z tym stresem. W swoich pierwszych zawodach w Sydney Mauer zajęła dopiero 15. miejsce. To był prawdziwy cios dla zawodniczki, była tak zmartwiona, że musiała wezwać fizjoterapeutów, aby złagodzić napięcie mięśni. Mimo wszystko Renata dotarła do finału. Aż do piątej próby Mauer osiągała przeciętne wyniki, ale po trafieniu w dziesiątkę w końcu wzięła się w garść i zajęła pierwsze miejsce w klasyfikacji. Kolejny złoty medal olimpijski pojechał z Sydney do Polski.

Koniec kariery i obecne życie byłej mistrzyni

Po powrocie do Wrocławia Mauer pobiła wszystkie rekordy polskich zawodów. Kolejne dwie próby powiększenia kolekcji medali olimpijskich zakończyły się jednak niepowodzeniem. Z igrzysk w Atenach i Pekinie Renata wróciła z niczym. 

Mauer-Różańska odłożyła karabin i zakończyła karierę w wieku 42 lat. W swoim dorobku ma 65 medali mistrzostw Polski (43 złote, 12 srebrnych i 10 brązowych). Oprócz tego Renata wygrała także 5 samochodów podczas wszystkich zawodów.

Mauer z wyprzedzeniem myślała o tym, co będzie robić po odejściu z wielkiego sportu. W 1997 roku ukończyła studia licencjackie na Wydziale Gospodarki Narodowej Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. W 2001 roku uzyskała tytuł magistra zarządzania i marketingu, a w 2005 roku drugi stopień w strzelectwie sportowym na Akademii Wychowania Fizycznego. 

Przez pewien czas Renata była wykładowcą akademickim na Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu, a obecnie wykłada w Dolnośląskiej Szkole Wyższej we Wrocławiu. 

Była strzelczyni jest również samorządowcem. W różnych okresach swojego życia była radną Miasta Wrocławia, przewodniczącą Wrocławskiej Rady Sportu oraz pracowała w Komisji Sportu Kobiet przy Polskim Komitecie Olimpijskim. 

W ramach Regionalnej Rady Olimpijskiej we Wrocławiu Renata Mauer-Różańska organizuje pikniki olimpijskie oraz prowadzi zajęcia ogólnorozwojowe z elementami relaksacji i koncentracji dla dzieci w młodszym wieku szkolnym w ramach ogólnopolskiego programu “Kumulacja aktywności”.

Historia tej wybitnej kobiety po raz kolejny udowadnia, że mimo wszelkich trudności i zrządzeń losu, można osiągać swoje cele i spełniać najskrytsze marzenia. 

Historię pierwszej damy wrocławskiego alpinizmu można przeczytać tutaj

....