Śląsk jest bogaty w tradycje, co jednocześnie z „tysiącem” dialektów sprawia, że kraj ten jest różnorodny i malowniczy. Niestety, wiele z dziedzictwa kulturowego zostało już utracone na zawsze. Na przykład w dzisiejszych czasach dość trudno jest dostać się na wesele w typowo śląskim stylu. W najlepszym przypadku w uroczystości są ujęte tylko niektóre elementy folkloru.
W tym artykule na stronie wroclawanka.eu powiemy Ci, jak wygląda prawdziwy tradycyjny ślub na Śląsku i co musisz wiedzieć, aby zrobić go w stylu folk.
Komu dają kołocz śląski
Śląskie tradycje organizacji wesel ze względu na swoją specyfikę zawierają elementy stylu „country”, kultury wiejskiej i miejskiej.
Radzimy rozpocząć przygotowania do ślubu „folk” od przestudiowania przepisu na przygotowanie śląskiego „kołocza” — rytualnego chleba, który jest również nazywany”śląskim ciastem”. Dlaczego właśnie koloch? Wyjaśniamy.

Weselne obrządki na Śląsku zaczynają się na tydzień przed ślubem. Wtedy to, przyszła para młoda rozdaje rodzinie, znajomym i sąsiadom, którzy nie będą obecni na weselu „kołocz”.
Ciasto jest zawsze ozdobnie zapakowane i jest dołączony do niego bilecik, na którym widnieją wierszyki typu: „Aby nasi goście w pamięci nas mieli, młoda para od serca kołoczem się dzieli” lub „Jak obyczaj stary każe, wedle ojców naszej wiary, kołoczem się z Wami dzielimy i smacznego życzymy”. Jeśli twoi goście nie znają tego zwyczaju, na pewno będą smacznie zaskoczeni.
Dlaczego goście biją porcelanę?
Jeśli możesz liczyć na gości ze Śląska, pewnie pokażą ci kolejny element tej tradycji, która kultywowana jest po dzień dzisiejszy – „czaskanie”. Już wyjaśniamy, o co chodzi: dzień przed ślubem, późnym popołudniem lub wieczorem, do domu panny młodej przychodzą znajomi, przyjaciele, goście weselni i sąsiedzi i przed drzwiami „czaskają” (tłuką) spore ilości porcelanowych naczyń, na szczęście młodej parze, natomiast młodzi mają w obowiązku wspólnymi siłami posprzątać to, co zostało stłuczone.
Rodzice panny młodej w podziękowaniu goszczą przybyłych poczęstunkiem w postaci śląskiego „kołocza” i weselnej wódki. W różnych rejonach Śląska „czaskanie” przybiera przeróżne formy. Przykładowo goście przebierają się, śpiewają, tańczą i bawią się, niestety dla państwa młodych, czasami nawet do późnych godzin nocnych.
Wykupienie panny młodej
„Śląskie dziołchy to gryfie dziołchy” dlatego rodzice nie oddają ich tak łatwo. W dniu ślubu panna młoda nie zostanie ot tak oddana panu młodemu. Musi on „zapłacić” rodzicom za ich córkę, jest to tak zwane „wykupienie panny młodej”. Jest to obrzęd spotykany także w wielu innych regionach Polski. Najczęściej świadkowa lub świadek panny młodej licytuje się z panem młodym, ile jest on w stanie zapłacić za swoją przyszłą żonę. Po zapłacie, już bez przeszkód, może wręczyć bukiet pannie młodej. Uważa się, że w ten sposób przyszła żona może z pierwszej ręki zobaczyć, jak bardzo ceni ją mąż.
Nawiasem mówiąc, testy dla młodych nie kończą się na tym. Do sprawy „dołączają się” sąsiedzi i goście, których zadaniem jest utrudnianie młodej parze drogi do kościoła. Często na drodze Młodzi muszą pokonać tzw. „szlogi”, czyli bramy/szlabany zrobione ze sznurków, kolorowych bibuł czy kwiatów, ustawione najczęściej przez sąsiadów lub znajomych. Aby młodzi mogli jechać – dalej muszą zapłacić weselną wódką.

Drużyna stanu wolnego i „oczepiny”
„Drużyną” nazywa się druhny i drużbów. Wszyscy zgodnie z zasadami muszą być stanu wolnego. Warunkowo są to również przyszłe pary. Cała drużyna składająca się z kilku, a czasami nawet kilkunastu par, które prowadzą młodą parę do ołtarza tworząc szpaler wzdłuż przejścia, a później także na miejsce przyjęcia weselnego.
Jeśli chcesz, aby twój śląskie wesel było zgodne z tradycjami, nie zapomnij o tak zwanych także o „oczepinach”, które są bardzo charakterystycznym elementem. Pan młody musi sprawnie zdjąć swojej żonie welon, w czym przeszkadzają mu świadkowie, bijąc go po dłoniach warzechami. o zdjęciu welonu panna młoda przestaje być panną, a staje się żoną, na oznakę czego otrzymuje czepek lub chustę.

Podobną procedurę przeprowadza się z panem młodym. Panna młoda zdejmuje mu krawat („muszkę”), a świadkowie temu również przeszkadzają, tym razem w bardziej delikatny sposób, muskając ją różami, całując po dłoniach lub łaskocząc.
Muzycy, akordeon i wodzirej
Jeśli chcielibyśmy jeszcze bardziej pokreślić tradycyjną formę wesela, dobrze byłoby, aby muzyka także nawiązywała do tradycji. Oznacza to, że dobrze byłoby znaleźć zespół z akordeonistą, gdyż jest to bardzo popularny instrument na Śląsku oraz aby kapela potrafiła zagrać nie tylko typowe wesele piosenki, ale także śląskie przyśpiewki. Dobrym pomysłem jest także, aby na weselu znalazł się wodzirej, który zna śląską gwarę i w trakcie wesela rozbawi gości śląskimi „wicami” (dowcipami).
Zajazd i śląski strój weselny
Ważną rolę w tradycyjnym weselu na Śląsku odgrywa wybór miejsca z odpowiednim wystrojem. Na szczęście teraz nie ma z tym problemu, ponieważ w regionie istnieje ogromna liczba lokali typu Folklorystycznego — restauracji, karczm czy zajazdów stylizowanych zabytkowo.
Przyszła panna młoda, także swoim strojem może przybliżyć śląską tradycję, który odpowiada stroju ludowemu. Czy to ozdabiając włosy kolorowym wiankiem z kwiatów lub „merty” (mirt), ozdabiając suknię kolorowymi wstęgami czy mniej ostentacyjnie wybrać kwiaty w żywych kolorach czerwieni, zieleni i granatu, które odzwierciedlają kolory, jakie znajdowały się na „kieckach” (sukniach) tradycyjnych Ślązaczek. Jeśli chcesz pójść o krok dalej, możesz nawet zdecydować się na odświętny tradycyjny śląski strój, na który składa się kiecka, zopaska i jakla (spódnica, fartuch i rozpinany sweter).
Panny młode w tym przypadku noszą garnitury w kolorze musztardy z kolorowymi krawatami i innymi dodatkami, które pasują do koloru.
Śląska kuchnia weselna
Bardzo ważnym, jeśli nie najważniejszym elementem śląskiego wesela, jest jedzenie. Menu weselne nie może obyć się bez gorącego rosołu z „nudlami” (makaronem), śląskiej rolady, klusek białych i tartych (ciemnych) oraz „modrej” kapusty (czerwona kapusta z zasmażką), a do picia obowiązkowo kompot z truskawek lub wiśni. Często spotykane są potrawy takie jak: „galert”, czyli tymbalik, „szałot z franckami” , czyli sałatka ziemniaczana z kiełbaskami typu frankfuter, wędliny i przetwory ze świniobicia, a ze słodkości — wspomniany wcześniej „kołocz” i „szpajza” (mus owocowy, najczęściej cytrynowy lub czekoladowo-rumowy).
„Poprawiny” i tańce do rana
Rzadko kiedy wesele trwa jeden dzień. Zazwyczaj dzień po weselu odbywają się poprawiny, gdzie goście zapraszani się na obiad i kolejne zabawy, aż do wieczora.

Oczywiście współcześnie, stylizując swoje wesele na tradycyjnie śląskie, nie trzeba wykorzystywać wszystkich tych elementów, to tylko wskazówka jak to wyglądało kiedyś i jak wygląda to dziś. Możesz wybrać jedynie te które, wam najbardziej odpowiadają. Zainspirować się kolorami, potrawami lub wysłać zaproszenia w gwarze śląskiej.