Jak dbały o siebie kobiety na Dolnym Śląsku w XIX wieku

Niektórych może to dziwić, ale jeszcze nie tak dawno, bo w XIX wieku, ludzie myli włosy… popiołem rozcieńczonym we wrzątku. Co więcej, ta powszechna dla współczesnego człowieka procedura była również uważana za szkodliwą dla zdrowia.

W tym artykule na stronie wroclawianka opowiemy Ci o zasadach higieny na Śląsku w niedawnej przeszłości, o tym, jak miejscowe kobiety myły i prały swoje ubrania, a także o tym, co zmieniło się od tego czasu.

Higiena osobista dla każdego

Dla współczesnego człowieka branie prysznica, mycie włosów, mycie zębów to rutyna, codzienny rytuał, którego nie należy pomijać. Jednak nie zawsze tak było. Zrozumienie znaczenia higieny osobistej, w sensie, jaki w nią wkładamy, pojawiło się zaledwie 150-200 lat temu. I z pewnością nie stało się to samoistnie. Idea ta była promowana wśród mas przez entuzjastów, którzy naprawdę wierzyli w korzyści płynące z czystego ciała. W Polsce zajmowała się tym na przykład Lucyna Ćwierczakiewiczowa, autorka popularnych poradników i kalendarzy dla kobiet.

Pani Ćwierczakiewiczowa była wielką fanką zdrowego stylu życia i higieny osobistej. Walcząc z niewiedzą i uprzedzeniami w społeczeństwie, prowadziła działalność edukacyjną, tłumacząc, adaptując i publikując w mediach artykuły wybitnych naukowców, a także dzieląc się własnymi spostrzeżeniami w tym zakresie.

Warto zauważyć, że porady Lucyny były praktyczne i skierowane głównie do wykształconej klasy średniej i biedoty. Jej przepis na mydło z odpadów tłuszczowych był szczególnie popularny na Śląsku.

Wanny, banie i miska z dzbankiem

W pierwszej połowie XIX wieku niektóre domy we Wrocławiu posiadały osobne łazienki. Był to jednak taki luksus, że mogli sobie na niego pozwolić tylko bardzo zamożni ludzie. Pozostali mieszkańcy myli się po staremu, używając dzbana, miski i wiadra do spuszczania brudnej wody.

A jeśli potrzebowali umyć się dokładniej, udawali się do publicznych łaźni. Pierwszy tego typu obiekt w Polsce powstał w 1840 roku w Poznaniu, a następnie w Warszawie i innych miastach. Mieszkańcy małych osad – wsi i przysiółków – w ciepłej porze roku mieli do dyspozycji stawy, rzeki i strumienie.

Czy mycie włosów jest niebezpieczne dla zdrowia?

Trudno w to uwierzyć, ale w „edukowanym” XIX wieku większość Europejczyków była przekonana, że mycie włosów jest szkodliwe dla ich zdrowia. Co więcej, pogląd ten był wspierany przez medycynę, która twierdziła, że mycie włosów prowadzi do przewlekłych migren. Zamiast tego, lekarze zalecali mycie włosów… otrębami lub proszkiem ryżowym, który należało wysypać na czubek głowy przed pójściem spać i wyczesać rano.

Podejście do higieny zaczęło się radykalnie zmieniać dopiero na początku XX wieku. W 1903 roku w Niemczech wyprodukowano pierwszy szampon do włosów. Nawiasem mówiąc, bardzo różnił się on od produktu, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Był to proszek rozpuszczony w wodzie, którym myłeś włosy. Jeśli chodzi o konwencjonalny szampon w płynie, pojawił się on niecałe 100 lat temu, w 1927 roku.

Jak myć się bez mydła?

Jak myć się bez mydła?

W dawnych czasach najczęstszym detergentem używanym przez ludność był popiół zalewany wrzącą wodą. Rezultatem był alkaliczny roztwór, który rozpuszczał i zmywał tłuszcz. Używano również korzeni rośliny zwanej mydlnicą lekarską, która zawierała dużą ilość saponiny.

Nawiasem mówiąc, saponina jest złożonym, pozbawionym azotu związkiem z grupy glikozydów, który w kontakcie z wodą tworzy pienisty roztwór.

Ponadto w wielu domach popularny był ług, czyli mieszanina popiołu ze spalonych drzew lub traw, do której dodawano tłuszcz zwierzęcy.

Życie kobiet na Śląsku znacznie ułatwiło pojawienie się mydła do prania. „Szare” mydło okazało się skuteczniejsze od ługu w usuwaniu brudu ze skóry rąk, ciała, twarzy i włosów. Ponadto było wygodne do prania ubrań, czyszczenia dywanów, a nawet mycia podłóg.

Dzięki swojej wszechstronności produkt ten stał się niezbędnym elementem w wielu domach przez wiele lat i nadal cieszy się popytem.

....